-
Czwartek, 8 kwietnia 2010
-
Moje plemię liczy dwustu łuczników, stu miotaczy włócznią i czterech szamanów. Niech ktoś podskoczy !
-
-
Środa, 7 kwietnia 2010
-
Nie wiem o co to całe zamieszanie. U nas jak się chcemy kogoś pozbyć to się go bije bambusowymi kijami, a potem wypędza z wioski. Szast prast i po wszystkim.
-
-
Wtorek, 6 kwietnia 2010
-
Nie wiem dlaczego ludzi dziwi, że na #świątecznym stole najbardziej smakowały mi skorupki jajek. Przecież ona dają #najwięcej mocy.
-
Ha! I kto jest największym wojownikiem? Kto? Taka była #bitwa, że #trener materacem po pokoju pływał.
-
-
Sobota, 3 kwietnia 2010
-
Czwartek, 1 kwietnia 2010
-
#Naiwność Kotmana przerasta nawet głupotę surykatek.Uwierzył, że bieganie z workami cementu poprawi jego tężyznę fizyczną.Żeby się nie zdziwił.#Prima aprillis!
-
No co za #dzień! Najpierw #trener chwalił moje rogale i powiedział, że jestem potentatem do miana kapitana jak się patrzy, a później się obudziłem. #Koszmar.
-
...a dodatkowo od wilgoci kręcą mu się włosy i trener się nie zgodził.
-
Mój misternie obmyślony plan nie wypalił. Okazało się, że Koticek nie ma odpowiedniego stroju gimnastycznego na trening w saunie i wszystko zepsuł...
-
Tomo pierwszy rzucił się na potwora i tak długo go podtapiał, aż #krokodyl oddał piłkę. Nauka jest taka: na gęsią skórkę najlepsze są #zapasy z gadem.
-
Pamiętam jak kiedyś graliśmy w pobliżu koryta rzeki. #Piłka nam wpadła do paszczy krokodyla.
-
-
Piątek, 26 marca 2010
-
Łowcy stali się zwierzyną, Nie znają dnia ani godziny, kiedy dosięgnie ich włócznia przeznaczenia. Już my z Cotugno wiemy co zrobić.
-
-
Czwartek, 25 marca 2010
-
Ale wiocha i ciemnogród. Naoglądał się kiepskich horrorów z włoskim dubingiem i nie wie, że laleczki voodoo to afrykańska wersja tamagoczi #pilkanozna
-
Dzisiaj popłakałem się ze śmiechu. Przyszedł do mnie Cotugno i chciał, żebyśmy zrobili laleczki voodoo dla Koticka i Kotmana.#pilkanozna
-
-
Środa, 24 marca 2010
-
Mówi, że demokrację to my możemy sobie w swoich pokojach urządzać, a nie u niego na boisku!
-
Trener może i wie jak w piłkę grać ale na wyborach starszyzny plemienia to zupełnie się nie zna...
-
Drużyna potrzebuje wodza ale trener mówi, że nie liczą się trofea i pazury tygrysa tylko inne rzeczy. Tomo proponuje rzut włócznią na odległość.
-
-
Wtorek, 23 marca 2010
-
Spuścić krew bawołu tylko jeden potrafi. Kto zmierzyć się chce, niech 600 litrów wody z koryta rzeki w dzbanie na głowie przyniesie.
-
Do przywództwa jest wielu mężnych. Jednak kości Szamana kłamać nie mogą.
-
Widziałem, jak poprzednia kadra mecze grała. No i muszę przyznać - jestem zaskoczony. Żaden z zawodników po przegranym meczu nie został przeszyty dzidą.
-